1.Kiełki soi – właściwości
Kiełki soi są źródłem białka i witamin A, B, C, K, żelaza, fosforu, magnezu i potasu. Dużo w nich nienasyconych kwasów tłuszczowych i izoflawonów. Regulują pracę układu nerwowego i hormonalnego, zapobiegają nadciśnieniu, zakrzepom i poprawiają wygląd skóry. Mogą łagodzić objawy klimakterium. Mają orzechowy smak. Najlepiej komponują się w daniach kuchni chińskiej. Moczenie: 12 godz., kiełkowanie: 3 dni (zbieramy, gdy urosną do ok. 1 cm).
2.Kiełki lucerny – właściwości
Kiełki lucerny dostarczają białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin E i C, kwasu foliowego, selenu, cynku, magnezu. Wzmacniają mięśnie, kości, zęby, wspomagają leczenie dolegliwości reumatycznych. Są lekko cierpkie z orzechowym posmakiem. Równie dobrze smakują z chlebem z masłem, jak i w potrawach. Moczenie: 5 godz., kiełkowanie: 5–7 dni (gdy urosną do 3–5 cm).
3.Kiełki owsa – właściwości
Są w nich wszystkie ważne witaminy (A, B, C i E) i minerały (fosfor, żelazo, miedź, fluor, cynk, wapń, jod), wiele białka i tłuszczów. Regulują pracę tarczycy i w konsekwencji gospodarkę hormonalną organizmu. Ze względu na zawartość witaminy E kiełki owsa wpływają korzystnie na płodność. Mają bardzo łagodny smak. Można posypać nimi sałatkę, dodać do muesli i deserów. Moczenie: 4 godz., kiełkowanie: 2–3 dni (zbieramy, gdy urosną na długość ziarna).
4.Kiełki rzeżuchy – właściwości
Kiełki rzeżuchy to doskonałe źródło witamin C, A, B, D, soli mineralnych i olejków eterycznych. Orzeźwiają, pobudzają przemianę materii, poprawiają pracę nerek, łagodzą bóle stawów. Zaleca się je w wiosennych kuracjach oczyszczających. Mają charakterystyczny ostry smak i zapach, który znakomicie harmonizuje z sałatkami, twarogiem, potrawami warzywnymi i kanapką. Moczenie: 6 godz., kiełkowanie: 2 dni (kiełki zbieramy po 2 dniach; w ciągu 6–8 dni roślinki osiągają wysokość ok. 4 cm – gdy ostrożnie obetniemy wtedy same listki, odrosną, umożliwiając drugi zbiór kiełków).
5.Kiełki rzodkiewki – właściwości
Specyficzny smak zawdzięczają olejkom gorczycowym. Zawierają witaminy A, C, B, E, H, składniki mineralne, kwasy omega-3 i błonnik. Mają właściwości przeciwzapalne, odkażające, oczyszczające i moczopędne. Hamują rozwój bakterii i drożdży. Łagodzą dolegliwości wątroby i pęcherzyka żółciowego oraz infekcje górnych dróg oddechowych. Już kilka kiełków rzodkiewki nadaje potrawie ostry smak i aromat. Moczenie: 4 godz., kiełkowanie: 2–3 dni (zbiór, gdy mają 3 cm).
Jak i z czym jeść kiełki?
Jedz je codziennie. Koniecznie podczas choroby, rekonwalescencji, zmęczenia czy stresu. Najlepiej na surowo, bo pod wpływem gotowania tracą wartość odżywczą. Kiełki odmienią zwykłą kanapkę i nadadzą oryginalny smak pospolitej pomidorowej. Można je dodać do sałatki warzywnej lub owocowej, jajecznicy, omletu, jogurtu, pasty. Krótko obsmażone na rozgrzanym tłuszczu są smacznym składnikiem dań ziemniaczanych, z ryżem, makaronem. Znakomicie zastępują natkę pietruszki, koperek czy szczypiorek.
Kiełki ostre w smaku (np. rzodkiewki czy rzeżuchy) dobrze komponują się z wędliną, potrawami z jajek, sosami majonezowymi, dipami, twarogiem. Wyśmienicie smakują z cykorią albo sałatą z dodatkiem orzechów, fig lub bananów. Delikatne (np. z pszenicy czy słonecznika) można dodać do legumin i koktajlów mlecznych. Kiełki roślin strączkowych (np. soi, fasoli, soczewicy) pasują do duszonych warzyw, potraw mięsnych i rybnych. Aby usunąć goryczkę, trzeba je przed jedzeniem sparzyć.
Jak hodować kiełki?
Samodzielne hodowanie kiełków jest bardzo proste. Trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach. Kiełkować można wiele nasion, ważne, by je kupić w sklepie ze zdrową żywnością, a nie w ogrodniczym. Wtedy mamy pewność, że nie zawierają żadnych środków chemicznych. W warunkach naturalnych w trakcie rozwoju rośliny chemikalia stopniowo ulegają rozpadowi. Ale w ciągu kilku dni kiełkowania nie jest to możliwe i niepożądane związki chemiczne trafiłyby do naszego organizmu. Zaczynamy od przebrania nasion. Usuwamy połamane i przebarwione, bo zaburzają proces kiełkowania. Zdrowe starannie płuczemy w letniej przegotowanej wodzie (takiej wody używamy też do zraszania roślin). Następnie wkładamy do salaterki, zalewamy wodą (3–4 filiżanki wody na filiżankę nasion) i pozostawiamy, by spęczniały na 4–12 godzin, w zależności od gatunku. Nasiona wylewamy na sito (wodę można użyć do gotowania zupy czy jarzyn lub podlania kwiatów), płuczemy i czekamy, aż woda ocieknie.
- na sitku – osączone nasiona pozostawiamy na sitku (nie może ich być za dużo, by dostały odpowiednią ilość tlenu); do salaterki wlewamy tyle letniej wody, by była jak najbliżej sitka, ale żeby ziarno w niej nie pływało; dwa razy dziennie przepłukujemy nasiona i zmieniamy wodę;
- na ligninie – kładziemy na talerzu wilgotną ligninę, rozsypujemy na niej namoczone nasionka; zraszamy kilka razy dziennie, dbając o to, żeby lignina nie wyschła;
- w kiełkownicy – składa się z trzech przezroczystych pojemników z rowkowanym dnem, by ziarna mogły się odpowiednio rozłożyć (można równocześnie hodować trzy rodzaje kiełków), zbiornika na wodę i pokrywy; specjalne syfony odprowadzają nadmiar wody, trzeba tylko kilka razy dziennie zraszać plantację.
Plantacji trzeba zapewnić temperaturę 18–21oC.